Czasami trzeba otworzyć umysł, aby czegoś nowego doświadczyć i móc z pełni z tego skorzystać. Nie zawsze jesteśmy na to gotowi – i dobrze. Wydaje mi się, że na wszystko jest czas i spotykamy na swojej drodze konkretnych ludzi dokładnie wtedy, kiedy ich potrzebujemy i wtedy, kiedy jesteśmy w stanie przyjąć całą wiedzę tych ludzi, która przed nami stoi. Tak było w moim przypadku.

Z osteopatią zetknęłam się po raz pierwszy w ubiegłym roku, kiedy znajoma fizjoterapeutka poleciła mi wizytę u osteopaty, który miał mi wtedy pomóc w kwestii blizny pooperacyjnej. Chodziło mi o to, żeby wszystko się prawidłowo zagoiło – przerażała mnie wizja zrostów, o których słyszałam jedynie lakoniczne informacje w szpitalu.

Terapia osteopatyczna nie boli

Kiedy trafiłam do gabinetu pana Macieja, z miejsca zapytałam “czy będzie bolało”, na co on ze spokojem odpowiedział “widzę, że nie odrobiła Pani lekcji, osteopata to ostatnia osoba, której zależy na tym, żeby Pani sprawić ból”. I tak to się zaczęło…

Nie będzie to artykuł specjalistyczny, bardziej poglądowy, chciałabym Was zainteresować tą dziedziną i zachęcić do spróbowania przygody z osteopatią. Jak się dowiedziałam, osteopatia, to dziedzina medycyny manualnej, która wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych i w bardzo dużym uproszczeniu polega na uwolnieniu napięć zlokalizowanych w ciele człowieka, przywróceniu prawidłowego ukrwienia narządów, rozluźnieniu tkanek, ustawieniu narządów we właściwym miejscu. Osteopata oprócz ogromnej wiedzy o ludzkim ciele musi mieć dar – można się z tego śmiać, póki się tego nie doświadczy, jednak wiem co mówię, osteopata, to człowiek, który czuje całym sobą. Wsłuchuje się w ciało pacjenta i co najważniejsze, patrzy holistycznie na cały organizm. To, że przychodzimy z bolącą nogą nie oznacza, że przyczyna naszego bólu zlokalizowana jest w tej właśnie kończynie, ponieważ może się okazać, że szwankuje nam biodro.

Ludzkie ciało potrafi się samo naprawić

Pamiętam, kiedy czytałam o osteopatii, bardzo ujęło mnie takie hasło, że osteopatia to nauka, według której człowiek odpowiednio pobudzony, rozluźniony, ustawiony potrafi sam się uleczyć. Czyli nasz organizm jest mądry! Osteopata uwolni napięcia, krew będzie lepiej krążyła, organizm zacznie prawidłowo funkcjonować. I na tym to właśnie polega. Wszystko jest systemem naczyń połączonych, wszystko jest od siebie zależne. Jak jedno nie działa, drugie nie ma prawa miewać się dobrze.

Coś, co mnie jeszcze tak bardzo ujęło, to słowa, które przeczytałam na jednej ze stron poświęconych osteopatii “Współczesna medycyna znacząco dodaje lat do życia ludzkiego. Współczesna osteopatia dodaje życia do tych lat”. I coś w tym jest. Kiedy wyszłam z terapii poczułam się tak lekko, jakbym nic nie ważyła. Osteopata, to człowiek, który szuka przyczyn Twoich dolegliwości, może na początku wydawać Ci się, że ma jakieś nadprzyrodzone moce, ponieważ wykonuje różne ruchy Twoim ciałem. Często od razu czujemy efekt, a czasami trzeba na niego trochę poczekać, ale on przychodzi.

Zaskakujące jest to, że osteopata skupia się na całym organizmie, możesz mu nie powiedzieć o wszystkich dolegliwościach, a on przeczyta z Ciebie jak z książki. Jesteś zestresowana, masz chorą tarczycę, problemy z jelitami, a może inne problemy – to wszystko jest w stanie z Ciebie wyczytać osteopata. Zasada jest jedna, trzeba uwierzyć w tę terapię. Z pewnością nie ma sensu rozpoczynanie terapii z nastawieniem pełnym powątpiewania, czy naśmiewania się. Osteopata w mig wyczuje nasze podejście.

Czym zajmuje się osteopata?

Jeśli chodzi o zakres działania osteopaty, to zajmuje się korektą wad postawy ciała (terapia kręgosłupa i miednicy), terapią kobiet w ciąży i kobiet po porodzie,  oraz przede wszystkim specjalizuje się w leczeniu:

  • zaburzeń kostno-stawowo-mięśniowego,
  • czynnościowych zaburzeń układu krążeniowo-oddechowego, pokarmowego, moczowo-płciowego, hormonalnego
  • zaburzeń na tle nerwicowym.

Myślę, że warto samemu przekonać się o efektach terapii osteopatycznej, zwłaszcza w czasach, kiedy niedobrze nam się wszystkim robi od reklam leków, ciągle nas atakują tabletki na każdą dolegliwość. Idziesz do lekarza, bo boli Cię noga – dostajesz tabletkę, boli Cie żołądek – dostajesz tabletkę, masz chorą tarczycę – proszę bardzo tableteczka. Nie mówię tu absolutnie, żeby przestać chodzić do lekarzy. Kiedy tego wymaga nasz stan zdrowia – powinniśmy. Zachęcam po prostu do spróbowania czegoś innego, gwarantuję, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie i z opowieści moich znajomych, którym polecałam terapię, mogę powiedzieć, że każdy był zadowolony i miał inne odczucia.

Osobiście jestem już po kilku wizytach i czuję się świetnie. Osteopata pomógł mi zrozumieć źródła problemów w moim organizmie, pomógł z kilkoma dolegliwościami i na pewno nie jest to koniec mojej przygody z osteopatią. Każdy z nas chce żyć długo w dobrym zdrowiu, nie faszerować się lekami, mieć dużo energii i mieć siłę do pracy – dlaczego nie skorzystać z takiej okazji, jaką oferuje nam osteopatia? Wystarczy otworzyć umysł i uwierzyć, że to może nam pomóc:) Bo zdrowe ciało, to szczęśliwy umysł!