Chyba nie ma osoby, która choć raz nie słyszała o ZUMBIE, ale z pewnością nie każdy zna ciekawą historię jej powstania. Dzisiaj kilka słów zachęty do tej formy spędzania wolnego czasu i przyjemnej pracy nad formą dla tych z Was jeszcze nieprzekonanych.

Kolorowe stroje z fantazyjnymi wycięciami, ogromna dawka energii, uśmiechnięte twarze, rytmiczna latynoska muzyka, wesołe okrzyki, spore ilości potu na koszulkach – to w skrócie obraz zumba fitness. Zumbove love opanowało cały świat – w około 180 krajach można spotkać instruktorów zumby, którzy swoją pasją zarażają kolejne osoby i powiększają zumbową rodzinę. I nie jest to przesadzone stwierdzenie, bo śmiało można określić sympatyków połączenia tańca z fitnessem jedną wielką rodziną. A zaczęło się tak niepozornie.

Jak powstała zumba?

Był rok 1986, kolumbijski tancerz Beto Perez zapomniał zabrać na zajęcia z fitnessu kaset z muzyką. Postanowił improwizować i wymyślił na bieżąco choreografię do tego, co leciało w radiu. Propozycja szybko spodobała się uczestnikom i wtedy Beto zrozumiał, że być może stworzył coś rewolucyjnego, co może zainteresować wielu ludzi na całym świecie.

Próbował czterokrotnie przebić się ze swoim programem do USA, w końcu udało mu się przekonać odpowiednich ludzi, którzy dali mu szansę. W jednym z wywiadów został porównany do Steva Jobsa, ze względu na to, że jego program jest najbardziej znanym programem fitnessowym na świecie. Bardzo się ucieszył z tego porównania i przyznał, że czytał biografię Jobsa i utożsamia się z wieloma jego słowami. Szczególnie zapamiętał takie stwierdzenie, że są na świecie dwa rodzaje geniuszy. Tacy, którzy kopiują cudze pomysły oraz tacy, którzy je kradną, ale dorzucają coś od siebie – udoskonalają je. Beto właśnie tak zrobił, stworzył prawdziwy biznes, wykreował markę z czegoś, co już było znane – przecież kiedy zaczynał, wszyscy tańczyli latino i ćwiczyli fitness, ale nikt nie wpadł na to, aby zacząć na tym  zarabiać na taką skalę.

zumbalove

Zumbowe imperium

W obecnej chwili marka ZUMBA, to potężnie prosperująca firma z całym zapleczem szkoleniowym ZUMBA Instructor Network (ZIN) – aby zostać oficjalnym instruktorem i móc prowadzić zajęcia, należy ukończyć odpowiedni kurs i otrzymać licencję instruktora. Funkcjonuje również specjalny sklepie online, gdzie można kupić kolorowe stroje z oryginalnym znaczkiem ZUMBA dla instruktorów i uczestników. Beto i jego zespół organizują różnego typu masterclassy, maratony charytatywne, szkolenia instruktorów i tworzą kolejne rodzaje programów zumby. Co roku organizują konwencję dla instruktorów z całego świata, podczas której doskonalą swoje umiejętności, poznają się, wymieniają doświadczeniami i ostatecznie wybierają wschodzącą gwiazdę ZUMBY.

Zumba w Polsce

W Polsce ZUMBA przyjęła się bardzo entuzjastycznie, praktycznie w każdym klubie fitnessowym prowadzone są zajęcia ZUMBA BASIC, czyli podstawowa wersja łącząca taniec latino z fitnessem, ale pojawiają się coraz częściej również inne jej odmiany, takie jak:

  •  ZUMBA STRONG, czyli intensywne cardio z treningiem siłowym, gdzie muzyka wyznacza rytm ćwiczeń, jest dużo przeskoków, podbiegów, pompek, przysiadów, pracuje całe ciało, propozycja dla bardziej zaawansowanych,
  • ZUMBA TONING – zajęcia ze stickami, które są leciutkimi grzechotkami, przypominającymi marakasy i mają za zadanie wzmacnianie mięśni rąk, pleców, ale także biustu. Sticki wprawiają w pozytywny nastrój, można poczuć się jak na latynoskiej imprezie, a przy okazji popracować nad poczuciem rytmu,
  • ZUMBA GOLD – zajęcia dla osób starszych, gdzie kroki wykonuje się nieco wolniej, jest więcej powtórzeń, przykłada się większą uwagę do zabawy i zachęca w ten sposób osoby starsze do nauki podstawowych ruchów zumby,
  • AQUA ZUMBA – to po prostu klasyczna zumba, tylko że w basenie. Spala się jeszcze więcej kalorii ze względu na opór wody i rzeźbi ciało bez obciążania stawów, doskonała opcja dla osób, które często spotyka kontuzja.

Każdy znajdzie coś dla siebie, na dobrą sprawę można popróbować różnych odmian ZUMBY i dopasować do swoich preferencji.

Tańcz, baw się i spalaj kalorie

W zumbie chodzi o dobrą zabawę, tutaj nikt podczas zajęć nie spina się za mocno, tu nie są ważne kroki, a energia i dobry humor. Na zajęciach śmiało można się pomylić w choreografii, nikt nie liczy kroków, wszyscy się śmieją, często wykrzykują z siebie emocje, a niektórzy instruktorzy twierdzą, że wtedy spala się więcej kalorii:) Polecam spróbować każdemu, kto ma wolną godzinkę i chce się odstresować. Trzeba po prostu dać się ponieść muzyce i wkręcić w ten świat. Mokra koszulka i spalone kalorie są jedynie przyjemnym bonusem całej zabawy.

 

Instruktor z pasją, to skarb

W wielu studiach fitness zajęcia z zumby prowadzą prawdziwi pasjonaci – instruktorzy mają swoje fanpejdże w mediach społecznościowych, skrzykują się na nich ze swoimi fanami i umawiają na wspólny udział w maratonach. wyjeżdżają na zgrupowania zumby, na koncerty, tworzą lokalną społeczność. Bywa też tak, że Ci popularniejsi instruktorzy mają tak wspaniałe zajęcia, że bardzo ciężko dostać się na nie. To tylko świadczy o tym, jak fantastyczny jest to sposób na dobrą zabawę i trening w jednym.

Niezwykle popularnym stały się maratony zumby, podczas których uczestnicy wykupują przysłowiową cegiełkę i tańczą w słusznej sprawie, przykładowo dla chorego dziecka. To niesamowite, jak można zaobserwować kolejnych instruktorów, którzy wkraczają na scenę podczas maratonu i grupa ich fanów tańczy do znanych i wcześniej wytrenowanych układów śmiejąc się i dobrze bawiąc, a przy tym wiedząc, że pomagają potrzebującym. Instruktor, który potrafi tak pociągnąć za sobą grupę ludzi jest dla nich inspiracją, niejednokrotnie “wychowuje” pod swoimi skrzydłami grono kolejnych instruktorów, którzy zaczynali od beztroskiej zabawy na zajęciach, a z czasem zarazili się pasją i zapragnęli pójść krok dalej.

taniec2

ZUMBA dla każdego

Zumbę tańczą kobiety i mężczyźni, dzieci i dorośli, początkujący i bardziej zaawansowani – jest to tak pozytywne doświadczenie, że chyba nie znajduję minusów. Wiadomo, jak w każdym sporcie zdarzają się kontuzje, zwłaszcza z kolanami, ponieważ często wykonuje się ruchy na ugiętych nogach, ale jak ze wszystkim, należy po prostu uważać i dobrze się rozciągać.

ZUMBĘ polecam każdemu, kto chce po prostu wyszaleć się na parkiecie po całym dniu stresu. Polecam również tym, którzy nie bardzo łapią kroki w tańcu – tutaj kompletnie nie o to chodzi, a więc nikt nie będzie was strofował. Gwarantuję, że wyjdziesz z zajęć z uśmiechem na ustach i w spoconej koszulce, endorfiny się uwolnią – nie ma nic piękniejszego. Z czasem podszlifujesz swoje ruchy, będą bardziej smukłe i świadome na parkiecie – może na najbliższej imprezie tanecznej wykażesz się nowymi umiejętnościami? Poznasz tez świetnych ludzi, pozytywnych, nastawionych na dobrą zabawę i pomoc. A może kiedyś zapragniesz znaleźć się po drugiej stronie sali? Przodem do uczestników zajęć:)